poniedziałek, 19 listopada 2012

Oto jest :)

Nowa lokatorka!
 Zamieszkała u nas w sobotę wieczorem i od razu wprowadziła sporo zamieszania i hałasu. Nie narzekam jednak, bo gdyby nie hałasowała toby oznaczało, że coś z nią nie tak :)
Jest ładna, zgrabna i... dość ciężka :) (to podobno dobrze)
Początki były trudne, ale powoli przyzwyczajamy się do siebie.
Jak to się mówi "musimy się dotrzeć"
Myślę, że się pokochamy :)))
Tak!To ona! Moja pierwsza w życiu MASZYNA DO SZYCIA!
Czy cieszę się jak dziecko? 
Oczywiście!Cieszę się jak dziecko!
Mam nadzieję, że nasz związek będzie długi,szczęśliwy i trwały :)))

A oto pierwsze efekty naszej wspólnej pracy!
 
 Sowa przytulaśna dla Julci, no i serducho...a tak do ozdoby :)
Projekty własne, odręczne, na szybko!
Tak dla nabrania wprawy :)

 



No i poducha :)

Pozdrawiam cieplutko :)

3 komentarze:

  1. No przepięknie:) Sowa cudna :) Gratuluję Anetko i moze się kiedyś spotkamy na szyciowym popołudniu

    OdpowiedzUsuń